Archive for Listopad, 2011

Wnioski o wizę


2011
11.30

Złożyliśmy dziś wnioski o wizy. Dziwna jest ta cała akcja z firmą BLS International, która się zajmuje odbiorem wniosków wizowych. Nie można złożyć osobiście pracownikowi ambasady, tylko powierza się paszport wraz z wieloma danymi osobowymi na wniosku jakiejś firmie. Firma za przekazanie tego wszystkiego inkasuje 40 złociszy plus opłatę za wizę 184 pln. Zapłacić można tylko odliczoną kwotą w gotówce lub przekazem pocztowym. Nie opcji przelewu czy tym bardziej płatności kartą.
BLS nie wymagał zgody na przetwarzanie danych osobowych, a wpisał nasze dane do komputera. Nie naliczył VATu, nie wystawił faktury, a wydał tylko potwierdzenie wniesienia opłat.
Ciekawe, ciekawe.
Ale u nas nie lepiej. Przy wymianie paszportów ponosiliśmy opłatę w Urzędzie Marszałkowskim. Wydawało się nam, że w urzędzie, bo mimo, iż okienko było wewnątrz sali wydawania paszportów, to opłatę przyjęła agencja jakiegoś banku doliczając 3 zyla za obsługę.

Paszporty odebrane


2011
11.28

Ale szkaradnie wyszliśmy na zdjęciach. Przynajmniej ja, bo Kate to wiadomo, że ładnie. ;) Pan urzędnik poinformował nas, że z tymi paszportami możemy jechać bez wizy do Kanady. Wyjaśnił nam, że na chipie RFID zapisany jest owal twarzy i odciski palców. Ten chip jest jedynym podobno miejscem, gdzie są one przechowywane, bo nie została stworzona baza z takimi danymi …jeszcze. Niestety odwiódł mnie od zamiaru przywalenia młotkiem w ten, w żaden sposób nie zabezpieczony procek, bo powiedział, że w ten sposób paszport utraci ważność. Hmm… Jeszcze to przemyślę.
Ale żartowniś z niego, bo zasugerował, że nie mogę odebrać swojego paszportu, gdyż część danych się nie zgadza w stosunku do dowodu osobistego – kolor oczu i wzrost. Wszystko przez Kasię. Ostatnio stwierdziła, że w sumie to ja nie mam piwnych oczu tylko zielone, a z wzrostem też się nie zgadza, więc wpisała mi co innego we wniosku o paszport. Przy sprawdzaniu odcisków palców żartowniś stwierdził „no, odciski też nie do końca te same”, ale ściemniłem, że żona zagoniła mnie wczoraj do zmywania i się starły. :)
Bardzo nam szkoda starych paszportów, bo tam było tyle fajnych pieczątek. Zachowaliśmy je sobie na wprawdzie na pamiątkę, ale teraz jeżdżąc nie będziemy mogli zgrywać doświadczonych turystów. :) Ostatnio na ten argument wynegocjowaliśmy zniżkę na wycieczkę. :)
Trudno, będziemy mieli nowe pieczątki. Fajniejsze. :)

Modyfikacja 1


2011
11.25

Po przemyśleniu zmieniliśmy trochę plany. Nie lecimy do Jaipuru, zabraknie nam czasu na zwiedzenie w tydzień trzech dużych miast, więc polecimy tylko do Agry i Delhi. Jaipur i resztę Radżastanu zwiedzimy sobie następnym razem. Zmieniamy też cel naszego tygodnia wypoczynkowego. Zamiast do Kerali polecimy do Goa. Podobno ładniejsze plaże tam są. :)

W trakcie planowania


2011
11.22

Jesteśmy w trakcie opracowywania planu wyjazdu. Mamy na razie zakupiony przelot na trasie Bruksela -> Mumbai, Mumbai -> Bruksela. Dodatkowo jeszcze mamy lot Bruksela -> Berlin, ale nie wiemy czy z niego skorzystamy, to zależy od transportu Warszawa <-> Bruksela. Wybierzemy co będzie tańsze. Przelot z Brukseli do Berlina był w pakiecie, gdybyśmy kupili tylko do Brukseli to by było o dziwo …drożej. Ech te promocje lotnicze, jak im się to opłaca?

Zbieramy wszelkie możliwe informacje na temat miejsc, które chcielibyśmy odwiedzić, szczepionek i lekarstw, hoteli i kwater oraz sposobów przemieszczania się po Indiach.

Jeśli chodzi o środki lokomocji to jak na razie najlepiej wychodzą tanie linie lotnicze, które nie są może najtańsze w stosunku do innych indyjskich środków lokomocji, ale na pewno wydają się być najbezpieczniejsze, najczystsze i najszybsze. :)

Nad szczepionkami bardzo się zastanawiamy, bo czytamy i słyszymy bardzo różne opinie. Temat będziemy badać w najbliższych dniach, bo już na to czas.

Jeśli chodzi o wizy, to jak na razie czekamy na paszporty, bo musieliśmy je wymienić. Nasze stare, mimo, że były jeszcze ważne, to niestety tylko do lipca, a żeby dostać wizę musimy mieć co najmniej rok do końca ważności.

Jak na razie plan jest taki: z Mumbaju lecimy do Jaipuru, potem do Agry, Delhi, a następnie przenosimy się na tydzień do Kerali leżącej na dalekim południu Indii poleżeć na plaży.  :) :) :)

Plan najbliższej podróży


2011
11.21